Krytycznie o GRACH ~i nie tylko...~
Blog > Komentarze do wpisu
DONOS: Street Fighterze Czwarty, sprawdź mojego kompa!

Na blogu miałem zajmować się głównie komputerowymi RPGami, w poprzednim wpisie zboczyłem jednak nieco z kursu, zmierzając w kierunku Shaferowskiej zręcznościówki zatytułowanej Brutal Legend, teraz podążam dalej obraną trasą – kilka słów o Street Fighter 4.

Tak, mis_iu czeka na PCtowego SF4. Ten sam mis_iu, który wyrzeka się wszelakich gier zręcznościowych i nawalanek różnorakich… Paradoksalnie lubi jednak skrajnie wręcz ortodoksyjny gatunek z tego nurtu – bijatyki (jak to możliwe? nie pytajcie, sam nie mam pojęcia ;)). Przynajmniej lubił niegdyś, dzisiaj został raczej sentyment i gdzieś tam ledwo tlący się na dnie duszy płomyk wojownika ;). Przez te lata nie urósł on wprawdzie do takich rozmiarów, aby wymóc na mnie zakup konsoli (którą każdy szanujący się „bijatykarz” posiadać musi), nie zmalał też na tyle aby przy wieści o komputerowej edycji najnowszej odsłony „Ulicznego Wojownika”, na twarzy nie pojawił się szyderczy uśmieszek…

Światło dzienne ujrzał właśnie specjalny… benchmark z Street Fightera IV. Nie, nie demo, a właśnie benchmark. Na początku zareagowałem z małym zmieszaniem: „To już nie robi się dem, a wypuszcza benchmarki?”.  Pomimo wątpliwości ściągnąłem co trzeba (400 MB). Po zainstalowaniu i odpaleniu aplikacji (pokazu?) doszedłem do wniosku, że takie głupie do końca to nie jest – benchmark z założenia powinien wyciskać soki ze sprzętu, bombardując go tym, co gra na maksymalnym poziomie ma do zaoferowania. Jeśli benchmark śmiga dobrze – gra powinna tym bardziej. Fajna sprawa, choć takie rozwiązanie nie powinno wypychać klasycznych wersji demo, które oprócz „sprawdzenia czy mi ruszy” oferują jeszcze bardzo istotny element „interakcji” i zapoznania się z gameplayem.

WYNIK TESTU

Na „dzień dobry”, po wybraniu nominalnej rozdzielczości dla mojego monitora (1280x1024, mam 19” - 5:4), bez zbędnego „cackania się” ustawiłem wszystko, ale naprawdę WSZYSTKO na maksimum (włącznie z antyaliasingiem i filtrowaniem tekstur). Przez sekundę nawet zwątpiłem, okazało się jednak, iż kompletnie niesłusznie. Prezentacja śmigała ze średnią ilością FPSów na poziomie 60 klatek, bez najmniejszego zacięcia, chwilowego zwolnienia, z ultra-płynną (i całkiem ładną) grafiką. Na koniec program wystawił mojemu komputerowi ocenę „A” (maksymalną) i uprzejmie stwierdził, że „Gra Street Fighter IV będzie bardzo dobrze działać na tym komputerze. Można zmienić ustawienia jakości na wyższe”. Super, ale… nie można właśnie – już są ustawione tak wysoko jak się tylko da ;D. Później dokonałem jeszcze kilku testów: po zredukowaniu antyaliasingu i filtrowania tekstur do „poziomu średniego” (po 8x) średnie FPSy skoczyły do ok. 110, przy maksymalnym AA/FT (C16xAA i 16x) i „średnio-wysokich detalach” – do ok. 95, przy wszystkim na totalnym minimum – do… ponad trzystu ;D. A mój sprzęt ma już ponad rok i wg niektórych złośliwców miesiąc po kupieniu powinien nie nadawać się do grania (C2D 2.4, 2GB, 8800GT). W internecie znaleźć można wyniki, jakie uzyskali inni gracze (np. TUTAJ, warto zobaczyć), potwierdza to, do czego sam zdążyłem dojść: ta gra ma naprawdę relatywnie niskie wymagania. Wychodzi na to, że mając odpowiedni monitor/TV i mój sprzęt (po odpowiednim zredukowaniu AA) spokojnie, bez zająknięcia, wyciągnąłby fullHD (1920x1080). Warto nadmienić, że wszelakie „loadingi” z jakimi mamy do czynienia w SF4B są bardzo rzadkie, krótkie i niemalże niezauważalne.

MENU RYU

Wychodzi na to, iż Capcom podszedł do realizacji PCtowego portu profesjonalnie, a problem optymalizacji potraktował bardzo poważnie (nie jak niektórzy, pozdrowienia dla Rockstara!). Cieszy. Ciekawym faktem jest także to, iż benchmark dostępny jest w… polskiej wersji językowej! Spolszczono nie tylko teksty w menu, ale także wypowiedzi postaci (są tzw. potocznie „napisy”)! Capcom pamiętał o mieszkańcach kraju nad Wisłą i czyżby sam dokona polonizacji swojej gry? Byłoby to bardzo sympatyczne, ale… kto w końcu SF4 wyda w Polsce? CD Projekt rozstał się z Capcomem, a wieści o przejęciu przez kogoś schedy po CDP (lub o ew. odnowieniu współpracy przez firmy) nie ma.

poniedziałek, 15 czerwca 2009, mis_iu

Polecane wpisy

Komentarze
2009/06/18 01:32:29
Haha, nie ma to jak tekst pochwalny. Jak Twój komputer go przeczyta, będzie pękał z dumy i pewnie wyciśnie z siebie jeszcze parę klatek :)
U mnie jak włączę to najwyższe AA punktuje na C, ale te oceny są strasznie uproszczone, bo wystarczy, że mam 0,3 klatki/s poniżej 50 i już jest oczko niżej. Poza tym ta gra nie ma jakiejś niesamowitej grafy, chociaż trzeba przyznać, że wygląda ładnie. Najlepsze są elementy w tle, na Downtown: pies, dzieci, rowerzysta i japoński turysta z aparatem, a na tej drugiej benchmarkowej planszy wypatrzyłem stado owiec (sic!).
Też czekam niecierpliwie, bo jak tysiąc lat temu wychodziły jeszcze nawalanki na PieCa, to nie miałem pada a na klawie łapały mnie skurcze :(
-
mis_iu
2009/06/18 08:54:42
Ciii... próbuje go zmobilizować ;).

Tekst ma być raczej tekstem pochwalnym Capcomu - widać, że się przyłożyli i spełnili wcześniejsze obietnice. Gra wygląda po prostu ładnie, ale i działa pieruńsko szybko. To też trochę taki "kij w oko" Rockstarowi i innym podobnym szmaciarzom ;D.

Plansze są rzeczywiście bardzo fajne, "Downtown" żywcem wyciągnięty z poprzednich części no i ten cały pies co kurczaka ze stoisko podwędza ;D.

Mój pad się już grzeje. Na klawiaturze potrafiłem niegdyś wykręcać w bijatykach nie najgorsze rzeczy, ale dzisiaj już nie chcę się katować ;D.
-
2009/06/24 01:06:06
O, mamy bardzo podobne kompy :) W takim razie już nie muszę ściągać tego benchmarka.
-
Gość: Pita, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/21 11:39:56
Szkoda tylko, że mimo wszystko SF4 okazuje się średniakiem pod wzgledem systemu walki