Krytycznie o GRACH ~i nie tylko...~
Blog > Komentarze do wpisu
RANKING: cRPG i stwory pokrewne

Gdzieś z miesiąc temu skończyłem przygodę z pierwszym Baldur’s Gate’m i choć muszę przyznać, że był to czas ogólnie miło spędzony, muszę także stwierdzić, iż kompletnie nie rozumiem powszechnej gloryfikacji tego tytułu. OK, „Wrota” to pozycja nad wszech miar „fajna”, niemniej daleka od ideału czy też „najlepszego cRPGa wszechczasów”. Rok wcześniej mieliśmy okazję pograć w Fallouta, w tym samym roku, co BG światło dzienne ujrzała druga część post-apokaliptycznej serii, patrząc na te gry bardzo szybko dochodzimy do wniosku, iż Baldur’s Gate jest przeraźliwie jednowymiarowy i stosunkowo, ekhm… płaski. Mam wrażenie, iż dzieło Bioware – zwłaszcza w porównaniu z grami Black Isle – jedną nogą siedzi jeszcze w epoce „dungeon crawlerów”: grind, expienie i „chajda na wroga!”.  Mnóstwo walki i bardzo mało treści: dialogów, questów, przepełnionego konkretami świata. Owszem, walka jest bardzo dobra, klimat jest całkiem gęsty, ale… rozgrywka jest dosyć mało urozmaicona: godzinka – świetnie!, dwie – jeszcze da się!, trzecia? – nie, dziękuję, robię przerwę :). W obranej konwencji Baldur’s Gate się broni i daje całkiem sporo, na tym niestety kończy się piękno tej gry. W moim osobistym rankingu tytuł ląduje gdzieś w środku zestawienia, jako gra „dobra”.

Bluźnię? Mówcie, co chcecie, ale aktualnie „z rozpędu” wskoczyłem w drugą odsłonę sagi. JEST ŚWIETNIE. W końcu dialogi nie są tak lakoniczne, lokacje są bogatsze, questów jest w końcu satysfakcjonująca ilość, no i – co bardzo ważne – towarzysze, którzy może i w zaskryptowany sposób, ale w końcu żyją! BG2 to prawdziwe cRPGowe mięcho (pomijam, iż grafika jest nieporównywalnie lepsza od poprzedniczki, wg mnie jest po prostu bardzo dobra – coś na poziomie P:Torment), to gra, którą powinna już być poprzedniczka. Podwaliny te same, ale tym razem na ich bazie zbudowano konkretną konstrukcję. Gram dalej i muszę powiedzieć, iż BG2 na mojej liście wyląduje na pewno wyżej niż BG1, chyba, że stanie się coś niespodziewanego i w pewnym momencie poziom gry zacznie drastycznie spadać ;).

 

01. Fallout 2 9/10 [cRPG]
02. Fallout 9/10 [cRPG]
03. Planescape: Torment   
9/10 [cRPG]
04. Arcanum: oS&MO   
9-/10 [cRPG]
05. Drakensang      
7+/10 [cRPG]
06. Wiedźmin          
7+/10
[cRPG/h&s]
07. Gothic          
7+/10
[action-RPG]
08. Baldur's Gate + OzWM 7/10 [cRPG]
08. Divine Divinity 7/10 [cRPG/h&s]
09. Mass Effect       
7-/10 [action-RPG/TPS]
10. Fallout 3 7-/10 [action-RPG/FPS]
11. Fable 6+/10 [action-RPG/arcade]
12. TES4: Oblivion 5/10 [action-RPG/slasher]
13. Two Worlds 3+/10 [action-RPG]

 

poniedziałek, 01 lutego 2010, mis_iu

Polecane wpisy

Komentarze
2010/02/02 10:16:54
It lives!

Gdzieś z miesiąc temu, korzystając z okazji, postanowiłem sprawdzić, z jakim przyjęciem spotykały się gry, dzisiaj uznawane za kultowe w momencie swoich premier. W tym celu wykopałem kilka roczników starożytnych czasopism o grach i począłem się wgłębiać. Żeby było ciekawiej dodam jeszcze, że moje postępowanie było zmotywowane głównie przez chęć zdemitologizowania wizerunku Falloutów i Baldurów. I co się okazało? Otóż ówcześni recenzenci wcale nie popadali w dziki zachwyt nad tymi tytułami. Sumiennie wyliczali wady i niedociągnięcia a miano RPG-a roku nie oznaczało, że mamy do czynienia z najlepszą grą ever.
Kult jakim otaczane są tamte gry (trzeba oczywiście dodać PT) jest dla mnie niezrozumiały. Na własny użytek tłumaczę to sobie tym, że pokolenie, które dziś ma w sieci dominujący głos wychowało się na tamtych grach i o ich statusie decyduje silny sentyment.
Dla mnie cała tamta fala rpg-ów była kompletnie nieinteresująca. Zastosowanie rzutu izometrycznego budziło mój wstręt od kiedy zobaczyłem go w Ultimie VII. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiło na mnie ówcześnie Final Fantasy VIII, po którym przez kilka ładnych lat w ogóle w żadne rpg-i nie grałem.

Dlaczego na liście nie ma Gothica II, nie grałeś jeszcze?
Fable jako rpg pewnie nie zasługuje na wyższe miejsce, ale przyznam się, że jako grę cenię je o wiele wyżej (to dzięki niemu opanowałem ultraszybkie, bezwzrokowe wciskanie klawiszy numerycznych).
Za Oblivionem też nie przepadam, ale tak nisko bym go jednak nie umieścił.
-
mis_iu
2010/02/02 14:34:09
Akurat wyniki Twojego "dochodzenia" mnie w ogóle nie zdziwiły :). Bardzo często mam wrażenie, iż niegdyś trudno było dziennikarzy growych wprowadzić w zachwyt, teraz dzieje się to nagminnie. Kiedyś gry na miano "kultowości" pracowały przez lata, nierzadko wiele tytułów zostało docenionych po dłuższym okresie (niczym w literaturze czy filmie), gry te "pracowały na swoją renomę", teraz... eekhhm... hype, ogromny orgazm i masowa podnieta ;D. Jest dokładnie odwrotnie: boom na starcie, potem coraz ciszej... Wyniki "badań" raczej nie świadczą źle o grach, ale o samej branży i coraz mniejszej, bardzo zdrowej, krytyczności. Zresztą: od kiedy dziennikarze to wyrocznie? Pamiętam jak niegdyś ostro zagrywałem się w pierwsze Disciples pomimo naprawdę dość częstych "zjechań" tej gry przez recenzentów (a grafika, jaka szpetna była! ;D).
W dzieciństwie grałem tylko w Fallouty, już parę ładnych lat po premierze, wszelakie inne podobne RPGi kompletnie do mnie nie przemawiały: wolałem meczyk w FIFĘ czy deathmatch w Unreala ;D. Tak naprawdę to... nie lubiłem cRPGów :). Torment, Arcanum czy w tym momencie: Baldur2 wziąłem pierwszy raz "na warsztat" dopiero teraz, w przeciągu ostatnich ok.2 lat, teraz kiedy stałem się nieco bardziej zrzędliwy, czepialski i wymagający względem gier. Te tytuły rzeczywiście są bardzo dobre i zjadają 95% współczesnych roleplayów bez popitki. To, że nie są ideałami - fakt, nie ma gier idealnych: dlatego nie rozdaję "dyszek" - żadna jeszcze nie zasłużyła, nawet te "9" dla F1/2, P:T czy Arcanum są lekko "naciągane" (jak i każda nota bez wyjątku: włącznie z tymi pozycjami co zamykają zestawienie :) - to taki auto-hamulec: "czy ty czasem nie zrzędzisz za bardzo i nie zaniżasz ocen?" :P). Zjawisko "ogólnospołecznego szacunku dla konkretnych tytułów" rzeczywiście istnieje, ale 3/4 z tych gier rzeczywiście na to zasłużyło, choć nie ma co dyskutować: status niektórych pozycji jest rzeczywiście przesadzony, vide choćby pierwszy Baldur (mnie nawet Torment troszkę zawiódł - spodziewałem się czegoś lepszego, a tu proszę bardzo: kilku walk się jednak nie da ominąć, system rozwoju jest potraktowany po macoszemu i zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w połowie to raczej "przygodówka" niż RPG jest :)). Sentyment, sentymentem, rzecz ma się jednak tak, że zderzenie z tymi "wzbudzającymi sentyment grami" po latach zazwyczaj powoduje spore trzęsienie ziemi :). W F2 pogrywałem nawet ostatnio - nic takiego nie miało miejsca, z w/w RPGami (Torment itd.) nigdy nie miałem "sentymentalnej więzi" (bo i w nie wcześniej nie grałem), więc tutaj ten argument nie ma w ogóle jakiegokolwiek znaczenia. A muszę powiedzieć, że zderzenie z Doomami, Duke Nukemami po latach boli. Zjawisko "sentymentu" w ogóle u mnie praktycznie nie istnieje, kiedy teraz słucham tej muzyki co kiedyś lub oglądam te same serial (Drużyna A! ;D) to zaczynają mnie boleć chwilami zęby.

Final Fantasy: nigdy nie lubiłem japońskiej szkoły roleplayowej, która rzeczywiście różni się od zachodniej. W ogóle "japończyzmy" są dla mnie raczej nie do przełknięcia, choć lubię kino z KKW czy ichniejszy jazz/fusion, progresywę czy też klasyczny metal bądź rock (lata 70e!!!).

Gothic II: tak, nie grałem. Pamiętam jak kupiłem drugą część (od razu z dodatkiem) prowadzony impulsem po kontakcie z pierwszą częścią. Pudełko stoi od tamtego czasu na półce, a od gry się odbiłem (ale to była raczej nie przyczyna samej gry tylko moja).

Fable: to fajna gierka - fakt, miło się przy niej spędzało czas, ale tylko tyle. Już nawet nie chodzi tu o ew. erpegowatość tej pozycji. Dla mnie żadna rewelacja (a "6" przecież nie oznacza gry "słabej").

Oblivion: takiej nudy dawno żem nie widział ;D. Świat duży, ale pusty jak diabli.
-
Gość: errabundi, *.merinet.pl
2010/02/19 15:39:29
Ranking w stu procentach odpowiada mojej ocenie powyższych gier. Rzadko kiedy spotykam ludzi o tak podobnych gustach ;)

-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2010/04/03 18:50:54
niezła ta gra...............