Krytycznie o GRACH ~i nie tylko...~
Blog > Komentarze do wpisu
DONOS: Kazimierz Kaczor powraca, a Gamezilla dostaje 1000 punktów.

Gamezilla, a taki sobie blogowy "serwis" o grach komputerowych, załapał u mnie przed chwilą ogromnego plusa. Za pomysł genialny. Zerknijcie poniżej, a zobaczycie, co tak bardzo mi się spodobało:

http://www.gamezilla.pl/content/jedyna-taka-opowiesc-o-the-settlers-7-w-roli-glownej-kazimierz-kaczor

Kazimierz Kaczor, pomijając oczywiście Jego dorobek aktorski, to postać znana starszym graczom dzięki jego "pogadanko-recenzjom" o strategiach, które popełniał w telewizyjnym "Joysticku" (lata 90e ubiegłego stulecia). Zgadnijcie, na jaki dziwaczny pomysł wpadła redakcja wspomnianej Gamezilli... poprosili pana Kazimierza o recenzję najnowszej części Settlersów. Oto stosowne wideo:

 

Kazimierz Kaczor, żebyście sobie zbyt dużo wcześniej nie pomyśleli ;), był i jest prawdziwym/realnym graczem. Nie, nie tylko "gadającą głową", On naprawdę lubi gry komputerowe ;). Oglądanie sześćdziesięciodziewięciolatka prawiącego o grach to rzecz dosyć niecodzienna, ale nadzwyczaj sympatyczna. Nie będę się czepiał dwóch lekkich "dziwadeł", które Kazimierz Kaczor popełnił, bo osobie mówiącej z głowy (a wygląda na to, iż wszystko szło na "żywca") różne rzeczy mogą czasami na język przyjść. Nie będę się czepiał tym bardziej, że słucha się tego wszystkiego nad wyraz przyjemnie.

Droga Gamezillo, czekam na więcej! Tym bardziej, iż skończyliście bardzo tajemniczo:

"Koniecznie zajrzyjcie też na Gamezillę jutro. Będzie warto."

PS Mówi się, że w Polsce granie postrzegane jest tak-i-owak (tz. wiecie jak :)), że osoby publiczne nie grają, że tym bardziej starsze nie grają, że ludzie o tym nie mówią itd. Ogólnie: tragedia. A tu proszę państwa, zapomnieliśmy (przyznaje się) o panu Kazimierzu (który na dodatek mógłby być naszym ojcem czy nawet dziadkiem, warto więc pokazać ten filmik wszystkim staruszkom nieprzekonanym do gier komputerowych/video).

poniedziałek, 19 kwietnia 2010, mis_iu

Polecane wpisy

Komentarze
2010/05/05 12:09:20
Mieli naprawdę fajny pomysł z panem Kaziem. Czym więcej takich akcji tym ludzie przychylniej będą patrzeć na gry.
-
Gość: yossarian, 77.236.26.*
2011/04/13 14:50:45
Bawi mnie reakcja na recenzję pana Kazimierza Kaczora. Zachowujecie się jakby granie było czynnością zastrzeżoną jedynie dla młodych. Oczywiście to bzdura, bo na zachodzie średni wiek gracza już przekroczył 30 lat. Nie mogło być inaczej skoro początek lat 90-tych zbiegł się z popularnością maszyn 8-bitowych w naszym śmiesznym kraju.
Ja sam jestem z rocznika 81, a mój ojciec mimo skończonych 63 lat ciągle gra i nie widzę w tym nic dziwnego. Co więcej uważam to za przejaw zdrowia psychicznego. Lepiej grać niż gnić jak warzywo przed kolejną edycją Tańca z gwiazdami tudzież serialami ze scenariuszami pisanymi przez plankton lub cofniętych w rozwoju.