Krytycznie o GRACH ~i nie tylko...~
Blog > Komentarze do wpisu
Żałoba?

Mamy żałobę, państwową. Śmierć człowieka jest tragedią, zawsze: każde życie ludzkie jest cenne i jego utrata potężnym ciosem dla bliskich. Nikomu nie życzę śmierci i współczuję każdemu, kto pożegnał się z życiem brutalnie odebranym mu przez „jakże miłościwego i kochającego swoje dzieci” zbieracza serc.

Patrząc na nasze społeczeństwo doszedłem do wniosku, że żyjemy w bardzo dziwnym świecie, świecie pozy i hipokryzji. Ludzie uwielbiają śmierć, śmierć masową i widowiskową. Codziennie w naszym kraju giną dziesiątki ludzi: w wypadkach samochodowych, pokonani przez chorobę czy w każdy inny sposób. To są naprawdę duże liczby, nie robią one jednak na nikim żadnego wrażenia. Jedna ofiara – trudno, dwie – „e, tam”, dopiero jak umiera ich cała grupa, jednocześnie, w tym samym miejscu i czasie, dochodzi do zbiorowego „płaczu”. Setka zgonów, mówiąc brzydko, rozrzucona po całym kraju to pestka – żałoby narodowej nie będzie, ginie setka w jednym miejscu, „najlepiej” w jakiejś katastrofie, „najlepiej”, aby wśród ofiar była jakaś persona publiczna – naród pogrążony w rozpaczy. Czy tu nie chodzi o życie ludzkie? Pan Kowalski ginący w kraksie mało, kogo interesuje, jeżeli zginie w karambolu – robi się ciekawiej, a jeżeli owy pan Kowalski to powszechnie znana osoba – dopiero mamy straszliwą historię. Śmierć, śmierci nie równa? Na pewno współczuliście biedakom, którzy z nieznanych mi przyczyn musieli przyjąć na siebie cały „gniew boży” i masowo ginęli w przerażającej zagładzie na Haiti. Okropna sprawa. Byliście jednak w owej mitycznej żałobie? Podejrzewam, że nie…

Samo pojęcie „żałoby” jest dla mnie bezsensowne. To poza, teatr, udawanie przed innymi. Jak dzisiaj pamiętam śmierć mojej ukochanej babci i, nie, nie byłem w żałobie. Nic mnie żadna żałoba nie obchodziła, nie obchodziło mnie, że „tak wypada”, że tego społeczeństwo się domaga. Byłem przeraźliwie załamany, zdruzgotany. Byłem smutny, nie miałem na nic ochoty, nie miałem ochoty na śmiech czy zabawę, ale nie dlatego, że „żałoba”, dlatego, iż – zwyczajnie – straciłem bliską dla mnie osobę, co było ciężkim przeżyciem. Czy płakałbyś za wspomnianym wcześniej panem Kowalskim, który mieszkał od Ciebie setki kilometrów, którego nigdy nie spotkałeś? Nie. Dlaczego? To całkiem ludzkie: nie znałeś go, nie był dla Ciebie nikim bliskim – nie byłeś z nim związany emocjonalnie. Fakt, życia człowieka zawsze szkoda, na pewno powiesz do siebie „to niesprawiedliwe”, ale na tym się to zapewne skończy. Zabrzmi to okropnie, ale nie rozpaczamy po tych, którzy nie byli dla nas ważni. Co zabrzmi jeszcze okropniej: rozsądniej byłoby nawet tego nie robić – popadlibyśmy w paranoję, gdyż codziennie śmierć zbiera ogromne żniwo. Myślicie, że ktoś poza Polską rzeczywiście przejął się katastrofą pod Smoleńskiem?

Poprawność polityczna – to kolejna poza, która wylewa się z naszych telewizorów, monitorów i stron gazet. „Nie wypada źle mówić o zmarłym” – tak, nie wypada, przynajmniej nie wypada czynić tego publicznie, w obecności bliskich zmarłego, na krótko po tragedii, kiedy napięcie jest przeogromne. Ludzie jednak zawsze popadają w skrajności: skoro nie można mówić źle to… wznośmy peany. Dlaczego zwyczajnie nie pokłonimy się nad zmarłymi i nie zamilkniemy? 50% Polaków miało serdecznie dość PiSu i prezydenta, nagle jednak po Jego śmierci okazuje się, że wszyscy Go uwielbiają. Śmierć nikogo nie oczyszcza – wierzcie mi. Nie uważam pana Kaczyńskiego za kogoś-bardzo-złego, daleki jestem od agresji i wyzwisk, ale – mówiąc szczerze – nie przepadałem za nim. I nie przepadam. Wyobraźmy sobie bardzo skrajny przykład, daleki jednak od przypadku zmarłego prezydenta: pogrzeb pijącego mężczyzny, który notorycznie gwałcił i bił swoje dzieci oraz żonę, z ust księdza padają słowa: „był wspaniałym ojcem i mężem”. Szkoda słów… Byłeś dobry – umierasz dobrym, byłeś draniem – umierasz draniem. Drodzy rodacy: zachowajcie dobre wychowanie, nie atakujcie – nie ma na to teraz czasu, ale bądźcie też uczciwi i nie udawajcie. Lepszy hołd i milczenie niż zręcznie skrojone kłamstwo pod publiczkę, pod poprawność polityczną. Ludzie mają swoje zdanie, mówią o tym we własnym gronie (tam gdzie wiedzą, że mogą), spytani jednak publicznie - może ze strachu, może z maniery – wiedzą, iż bez pozytywnego słowa o zmarłym zostaną w tempie ekspresowym zlinczowani.

Nie narzucajcie innym żałoby. Śmierć jest straszna, ale nie każdy będzie płakać po tym, po kim Ty płaczesz. Nie zawsze ten ktoś musiał być dla innych bliski. Katastrofa, o której ostatnio tyle się mówi, to straszna rzecz, zginęli ludzie – jeszcze straszniejsza, jednak… nie będę po Nich płakać. Dla mnie ta załoga niczym nie różni się od nieszczęśliwego pana Kowalskiego potrąconego przez samochód. Zginął człowiek, straciliśmy jedno życie, pan Prezydent nie był jednak dla mnie „nadczłowiekiem”, traktuję go tak samo jak owego nieszczęśnika zapomnianego przez świat. Współczuję - naprawdę, łzy zachowam jednak dla moich bliskich. Kiedy ginie ktoś z naszej rodziny (a może przyjaciel), to dla nas wielki ból, nie mamy jednak prawa narzucać innym własnych uczuć. „Normalność” innych nas denerwuje, dlatego gdyż sami przeżywamy tragedię. Idziecie sobie ulicą, uśmiechnięci, nagle pojawia się pewna osoba, która ma do Ciebie o to pretensje, nakazuje Tobie i innym „smutek”, gdyż straciła bliską osobę. Czy to jest w porządku? Nie. Spójrzcie na siebie, przeanalizujcie ludzkie zachowania, porównajcie je z własnymi i przestańcie pluć na tych, którzy nie podzielają Waszej rozpaczy*.

Jeszcze raz: współczuję, nie jestem w „żałobie”, nie narzucajcie „żałoby” innym, pamiętajcie – codziennie giną ludzie, pasażerowie feralnego lotu nie byli nadludźmi i nie różnią się od Twojego sąsiada, który zmarł na zawał serca…

* piszę o nastawieniu neutralnym, ataki to rzeczywiście - co już wspominałem - niezbyt uprzejme zachowanie, które powinniśmy tępić: cieszyć na pewno nie ma się z czego

poniedziałek, 12 kwietnia 2010, mis_iu

Polecane wpisy

  • Wielki comeback oraz nieco mniejsza przeprowadzka!

    Moi drodzy, wieść wspaniała: GRYtyczny powrócił! Jego nowym domem staje się "Masa GRYtyczna", dostępna dla wszystkich pod następującym adresem: http://grytyczn

  • Drogie dzieci, nie martwcie się o mis_ia…*

    Taka mała informacja techniczna: Mis_iu żyje (hej, skąd ten jęk zawodu, hę?), ale… niestety nie ma się zbyt dobrze (prosiłbym troszkę ciszej zacierać ręce

  • Ćwierk!

    Zdawało się Wam, że ćwierkające niedźwiadki w przyrodzie nie występują? To źle się Wam zdawało ;), jednego z nich macie TUTAJ . Tak, tak, założyłem konto na Twi